Iniekcja grawitacyjna

Wilgoć to jeden z największych wrogów lokatorów i użytkowników budynków. Nie dość, że szpeci powierzchnie, to jeszcze stwarza warunki do rozwoju mikroorganizmów szkodzących ludzkiemu zdrowiu (grzyby, pleśnie).

Rodzi też ryzyko wypadków. Wskutek rozwoju wilgoci z obiektu może odpadać tynk, stwarzając zagrożenie dla mienia i osób przebywających w pobliżu. Wilgoć przyspiesza proces starzenia się konstrukcji oraz zmniejsza izolację termiczną, czyli zwiększa wydatki na ogrzewanie.

Walka z wilgocią potrafi być długa i kosztowna. Najlepiej w ogóle nie dopuścić do jej pojawienia się. Zapobiegnie temu hydroizolacja. W związku z tym, gdy już spostrzeżemy wykwity solne albo zapach stęchlizny wewnątrz budynku, od razu zdecydujmy się na skuteczne rozwiązanie. Iniekcja grawitacyjna skutecznie zwalczy wilgoć.

Co to takiego? To wprowadzenie środka chemicznego do konstrukcji, np. ściany czy stropu, poprzez wywiercone otwory. Te ostatnie mają zwykle 2-3 cm średnicy, a wykonuje się je pod kątem 15-30 stopni w stosunku do poziomu. To sprawi, że pod wpływem grawitacji wtłoczony płyn samoistnie (czyli wskutek grawitacji) rozprzestrzeni się po zainfekowanej powierzchni.

Iniekcja grawitacyjna stosowana jest do odtworzenia izolacji pionowej i poziomej. By okazała się skuteczna, poziom wilgotności konstrukcji nie powinien przekraczać 10 proc.

 

Prześlij zapytanie

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Telefon

Treść wiadomości